rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
Archiwum newsów - grudzień 2011


TVP1 TVP2, KRRiT prowadzi aż do bólu nudną kampanię propagandową piłki nożnej, w której nie mamy od 10 lat kompletnie żadnych światowych, a nawet europejskich sukcesów.

Wprowadzono dodatkowe programy dotyczące przygotowań naszej reprezentacji kopaczy w piłkę i każdy mecz towarzyski urasta do rangi wydarzenia sportowego dnia, tygodnia, a nawet miesiąca.

Miernych piłkarzy pokazuje się na okrągło w telewizji, a ich trener jest gwiazdą reklam i gościem głównych programów informacyjnych.

Wrzawa wokół Euro 2012 przybrała już formy tak nachalnej propagandyw TVP1 i TVP2, że nawet afera korupcyjna w PZPN nie przeszkodziła całej plejadzie klakierów i beneficjentów reklam w podgrzewaniu atmosfery wokół wydarzenia, które będzie się odbywać dopiero za rok.

Porównując czas antenowy jaki poswięca TVP1 i TVP2 na piłkę nożną z czasem jaki przeznacza na siatkówkę męską, można stwierdzić, że dysproporcje są wręcz astronomiczne !

Z jednej strony pokazuje się przeciętne mecze piłkarzy pozbawionych orłów na koszulkach, a z drugiej strony TVP1 i TVP2 nie transmitowały żadnego wspaniałego meczu naszych siatkarzy, którzy w Japonii grali jak orły i wywalczyli awans alimpijski!

Finały Puchar Świata w siatkówce, na którym reprezentacja Polski grała z fantazją i polotem, a każdy ich mecz był pasjonującym widowiskiem od początku do końca nie zainteresowały władz telewizji publicznej na tyle, aby transmitować w TVP1 lub TVP2 te rozgrywki.

Argumentacja, że nie ma na to pieniędzy brzmi jak smieszna farsa w zestawieniu z ostatnimi informacjami na co telewizja publiczna wydaje środki z abonamentu i jakie krocie zarabia na reklamach.

Przecież mecze siatkówki mają tą specyfikę, że jest wiele przerw, w których można emitować znacznie droższe reklamy niż w jednej przerwie towarzyskiego meczu piłki nożnej !

Prawda jest taka, że trasmisja siatkówki zarabia sama na siebie, bo jeśli mecz trwa od 3 do pięciu setów, to ma w sumie od 12 do 50 przerw ( między setami, przerwy techniczne w trakcie setów, przerwy na czas dla każdego z trenerów, przerwy sędziowskie itp.), a przy tak prestiżowej imprezie jak Puchar Świata reklamodawcy zaplacą bardzo wysokie ceny za możliwość zaprezentowania ich produktów wlaśnie w takich krótkich przerwach!

Również argument niektórych dziennikarzy, że piłka nożna jest bardziej emocjonująca od siatkówki nie jest racjonalny, bo siatkówka w wydaniu reprezentacji Polski wyzwala znacznie więcej emocji niż schematyczne zagrania naszych kopaczy piłki.

PZPN jednak ma tak ogromne wpływy we władzach telewizji publicznej, że nie chce dopuścić, aby w TVP1 i TVP2 pokazywano na żywo zagrania polskich siatkarzy, bo wtedy oglądalność siatkówki mężczyzn okazała by się znacznie większa niż ilość telewidzów obserwujących reklamy prezentowane przez trenera Smudę.

Wcale się nie dziwię, że wielu kibiców siatkówki właśnie z takiego powodu przestanie opłacać abonament RTV.

Rajmund Pollak

2011-12-08 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Henryk Flame, najpierw żołnierz AK ( pseudonim „Grot") walczący z hitlerowcami , a potem legendarny dowódca partyzantów Narodowych Sił Zbrojnych, walczących z NKWD, KGB i UB na Podbeskidziu i na Śląsku, został zdradzony najpierw przez aliantów z Anglii, którzy pozostawili jego oddziały bez żadnego wsparcia z zachodu, a potem przez zwerbowanego do UB Kazimierza Zaborskiego, który działał w dowództwie Śląskiego Okręgu NSZ w randze majora pod ps. „Górny-Łamigłowa" !


Informacje, które ujawnię w tym artykule pochodzą od wywiadowcy NSZ, żołnierza września 1939roku i członka Armii Krajowej, który osobiście znał Henryka Flame i doradzał mu, aby się nie ujawniał po ogłoszonej amnestii, bo komunistom nie można nigdy ufać.

Major Górny-Łamigłowa był zwyczajnym zdrajcą ( zarejestrowany w UB jako agent „RR") i w dodatku zbrodniarzem , który dopomógł w wymordowaniu większości partyzantów ze zgrupowania „Bartka" .
W wyniku zaprzestania przez Londyn wspierania logistycznego i wywiadowczego działających w Beskidach oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych, bezpieka mogła doprowadzić do tego, że dowódcą Górnośląskiego Okręgu NSZ został w 1946 roku agent UB !


Inny zdrajca, który przeszedł na stronę UB nazywał się Henryk Wendrowski , a podawał się za kapitana noszącego pseudonim „Lawina" z dowództwa VII Śl. Okręgu NSZ .

Ten perfidny agent UB wygłosił 20 sierpnia 1946 roku na Baraniej Górze płomienne przemówienie do partyzantów NSZ, w którym poinformował o rzekomym rozkazie dowództwa NSZ przegrupowania oddziałów leśnych na zachodnie ziemie odzyskane.


W taki oto sposób rozpoczęła się operacja bezpieki pod kryptonimem „Lawina" , która stanowiła początek zbrodni ludobójstwa dokonanej na kilkuset partyzantach Narodowych Sił Zbrojnych.


Według mojej wiedzy pełna lista członków NSZ współpracujących z bezpieką nigdy nie została opublikowana, a z uwagi na fakt, że do NSZ wstępowali również funkcjonariusze MO a nawet UB, to warto byłoby wreszcie sprawdzić , który z nich wstąpił do zgrupowania „Bartka" dlatego , że został oddelegowany przez bezpiekę ?


Niestety, brak prawdziwej lustracji w Polsce po 1989 roku sprawił, że nie tylko zbrodniarze komunistyczni pozostali bezkarni, ale teraz ich dzieci, piastują często odpowiedzialne funkcje państwowe i samorządowe, niektórzy nawet pracują w sądownictwie i prokuraturach, a czasami zajmują się propagowaniem oszczerstw wobec NSZ!!!

Symptomatycznym jest fakt , że niektórzy żołnierze NSZ , którzy się ujawnili, po amnestii nie zostali poddani żadnym represjom , a inni ginęli albo byli zamykani w więzieniach .


Wspomniany na wstępie wywiadowca NSZ ( który nigdy się nie ujawnił władzom PRL-u), wielokrotnie powtarzał mi, że rację mieli ci członkowie NSZ, którzy nie zaufali amnestii i nie ujawnili swoich związków ze zgrupowaniem „Bartka".


Największą tragedią zgrupowania „Bartka" był fakt , że nikt , nawet Henryk Flame tak do końca nie wiedział kto pracuje na dwie strony , bo w zgrupowaniu tym służyli nie tylko dawni AK-owcy , ale też dawni funkcjonariusze MO , UB itd. Również byli żołnierze Wehrmachtu nie stanowili pewnego oparcia , bo po 1945 roku masę dawnych Volksdeutschów wstąpiło do partii komunistycznej albo do UB.

Na Śląsku powszechne niemal były sytuacje , że ci, co w czasie wojny donosili na AK-owców do Gestapo , zaraz po wojnie ujawniali na UB nazwiska AK-owców , donosili na NSZ , a potem stawali się dygnitarzami PPR lub bezpieki.


W tamtych czasach „Bartek" i większość jego ludzi nie wiedzieli , że zdrajcy są na samej górze VII Śląskiego Okręgu NSZ , a potworna zbrodnia ludobójstwa dokonana na rozbrojonych już żołnierzach NSZ była przez wiele lat ukrywana przed społeczeństwem !


Gdy „władza ludowa" ogłosiła potem amnestię, to Henryk Flame i część jego żołnierzy ujawniła się i wyszła z konspiracji.

Zdrajcy jednak obawiali się wiedzy o ich hańbie jaką posiadał „Bartek", dlatego bezpieka popełniła w restauracji Czyloka w Zabrzegu w dniu 1.12.1947 roku kolejne nierozliczone do dzisiaj perfidne morderstwo !
Zabójstwo Henryka Flame było misternie przygotowaną zbrodnią bezpieki, o czym świadczy chociażby ilość funkcjonariuszy MO , znajdujących się wtedy w tejże restauracji .
Był tam wtedy obecny m.in. ówczesny szef UB w Czechowicach- Władysław Pająk, a ponadto przełożony Dadaka komendant Dolaciński !

Bezpośrednim wykonawcą egzekucji dokonanej na bezbronnym „Bartku" był funkcjonariusz MO Rudlf Dadak , którego najpierw bezpieka uznała za psychicznie chorego dla uwolnienia od odpowiedzialności, a potem przeniosła do innego województwa do pełnienia dalszej służby dla „władzy ludowej". Morderca postąpił jak pospolita kanalia, bo nawet nie miał odwagi spojrzeć bohaterowi prosto w oczy i zamordował go strzałem w plecy!

W czasie pogrzebu Henryka Flame niektórzy koledzy „Bartka" szeptali , że dopadną jego mordercę i nawet UB go nie ochroni.

Ostatnim wyrokiem NSZ wykonanym na zdrajcy, była kara śmierci wykonana na mordercy- Rudolfie Dadaku. (Oczywiście wkrótce potem, bezpieka puściła w obieg plotkę, że Dadaka zabili jej funkcjonariusze)

Samo zamordowanie „Bartka" nie wystarczyło jednak komunistom! Dlatego od tamtej zbrodni po dzień dzisiejszy próbuje się w kręgach zdrajców Rzeczypospolitej zniesławiać dobre imię Henryka Flame i zniszczyć legendę i chwałę Narodowych Sił Zbrojnych.

Oto jakich używało się i często nadal używa perfidnych kłamstw:

1. Legendarny „Bartek" urodził się 15.01.1918 roku, natomiast UB-ecki protokół sporządzony w 1947 roku, w trakcie ujawnienia się „Bartka" w ramach amnestii (dokument IPN Ka 08/3269) podaje jako datę urodzenia Henryka Flame dzień 19.01.1918 r..
Bardzo niepokojącym jest fakt , że niektórzy historycy uznali jako wiarygodne dane z odpisu dokumentu, sporządzonego w trakcie ujawnienia się tego słynnego partyzanta.

2. Legenda „Bartka" była tak nieskazitelna zarówno za jego życia jak po jego zamordowaniu przez MO ,że bezpieka spreparowała oszczerstwa o jego rzekomo niemieckich sympatiach . Przez UB i aktywistów PPR-u oraz zdrajców pracujących jako agenci bezpieki w sztabie VII Śląskiego Okręgu NSZ została szczegółowo opracowana i propagowana teoria o tym , że Henryk Flame rzekomo podawał się za Niemca i podpisał volkslistę.
Dziwi mnie fakt , że obecnie niektórzy młodzi historycy dali się nabrać na oszczerstwa UB i powołują się na dokument IPN- AIPN Ka 08/3369 oraz Ka 08/3269 .
W jednej z książek nawet napisano:
"Henryk Flame przebywając w obozie niemieckim jako żołnierz polski posiadając III grupę (...) podał się za Niemca , wskutek czego został zwolniony z obozu "
Wszelkie te twierdzenia są oszczerstwem !
Warto wiedzieć co to przedstawia dokument Ka 08/3369- jest to lista osób ujawniających się przed komisją amnestyjną w Bielsku na dzień 25.03.1947, a zatem jest to dokument administracji komunistycznej, którego wiarygodność należy traktować z najwyższą ostrożnością.

3. Nie pozostawiono nawet w spokoju rodziny „Bartka" propagując jakoby jego dzieci były nieślubne.
W warunkach wojennych często nie sporządzano aktu małżeństwa, bo niektóre śluby odbywały się w konspiracji, a kiedy brak dokumentu, trudno określić dokładnie nawet rok ślubu . W przypadku „Bartka" było to tym bardziej uzasadnione, że gdyby hitlerowcy wiedzieli kto jest jego żoną, to groziłoby jej śmiertelne niebezpieczeństwo, jako małżonce dowódcy jednego z oddziałów AK.
Komuniści natomiast oraz agenci bezpieki już po śmierci bohatera rozpowszechniali plotki o tym, że nie zawarł ślubu. Niestety, współcześnie nadal niektórzy historycy powtarzają to kłamstwo.

4. Oszczercy i fałszerze historii sugerowali jakoby „Bartek" i NSZ kierowali się ideologią faszystowską. Jeden z historyków powołał się na dokument IPN-AIPN Ka S/64/03/Zk pisząc następnie:
„..Henryk Flame posiadając trzecią grupę narodowościową został w roku 1944, jak zresztą wielu Ślązaków , powołany do armii niemieckiej"...
Jest to moim zdaniem nieuzasadnione żadnymi dokumentami twierdzenie , bo tylko karta powołania do wojska niemieckiego , potwierdzona przez archiwum wojskowe RFN, mogłaby dawać podstawę do oskarżania „Bartka" o trzecią grupę volkslisty .
Według mojej wiedzy Henryk Flame nie mógł w 1944 roku dostać powołanie do wojska niemieckiego , bo działał już wtedy w partyzantce antyhitlerowskiej w lasach Podbeskidzia. Już w 1943 roku, jako jeden z dowódców oddziałów Armii Krajowej przyjął pseudonim „Grot"!
Często czytelnicy przyjmują jako prawdę historyczną propagowane oszczerstwa, które powołują się na dokumenty IPN, a jest to poważny błąd, bo należy najpierw zaglądnąć do źródeł, czyli sprawdzić kto dany dokument sporządził i co w nim jest napisane!
Wyżej przytoczony -AIPN Ka S/64/03/Zk jest"notatką dotyczącą Henryka Flame ps. „Bartek" -kryptonim rozpracowania WUBP- Katowice „Wisła"" -Zatem nie jest to żadne opracowanie IPN lecz bandycka manipulacjaWojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach!

5. Władze komunistyczne , piórami swoich historyków przemilczały , albo bagatelizowały zasługi Henryka Flame w jego walce z okupantem hitlerowskim i rzadko w ogóle ujawniano , że był on żołnierzem AK . Jeżeli cokolwiek o tym pisano, to tylko, że rzekomo traktował ulgowo niemieckich okupantów ..."stosując kary chłosty „ ... Robiono to po to, aby pokazać jak łagodny był Flame wobec Niemców a jak bezwzględny wobec komunistów . Żołnierze AK nie stosowali kar chłosty wobec hitlerowców , bo nie chadzali z rózgami tylko z karabinami i albo faszystów zastrzelili , albo zranili , natomiast na chłostę nie było nawet czasu , bo akcje bojowe odbywały się na zasadzie błyskawicznego uderzenia i szybkiego wycofania się do lasu .

6. Bezpieka często próbowała wykazać rzekomą „nielojalność" Henryka Flame, sugerując niezdyscyplinowanie wobec dowódców , iż rzekomo opuścił AK zanim hitlerowcy zostali wyparci z Podbeskidzia i wolał walczyć z komunistami niż z hitlerowcami , a prawda była inna, bo według relacji znanego mi wywiadowcy NSZ, Flame walczył w AK do czasu wyparcia ostatniego hitlerowca z Podbeskidzia, a dopiero po tzw. „wyzwoleniu" przez sowietów wstąpił do NSZ ...
Na Podbeskidziu nigdy nie było animozji między AK a NSZ , jednak żołnierze AK wstępowali do NSZ dopiero po wejściu na te tereny Armii Czerwonej i UB , co miało miejsce dopiero w lutym 1945 roku . Henryk Flame był człowiekiem honoru i dopiero gdy okazało się , że dowództwo AK nie wydało rozkazu do walki zbrojnej z sowietami, a Armia Czerwona wkroczyła na Podbeskidzie przeszedł do NSZ.

7. UB-ecy nigdy nie posiadali dokumentu volkslisty „Bartka", ale żeby uprawdopodobnić , że zarówno on jak i jego żołnierze byli rzekomo sympatykami Niemców , stosowali manipulację w postaci skojarzeń, że skoro niektórzy partyzanci NSZ wywodzili się z rodzin volksdeutsch-ów , to sam Henryk Flame też był volksdeutschem ., a jego zgrupowanie- „bandą" .

8. UB stosowało często własną nomenklaturę, nazywając NSZ bandą, natomiast wywiadowców NSZ - informatorami bandytów.
Informator , to było typowo UB-eckie określenie , natomiast w strukturach podziemia stosowano nazewnictwo : wywiadowca , zwiadowca, łącznik, a często po prostu „nasz człowiek" , albo zakonspirowany kontakt . Poza tym zwiadowcy nie przekazywali „informacji" tylko meldunki za które odpowiadali własną głową , bo jeśli meldunek zawierał fałszywe dane , to wywiadowca był sprawdzany czy nie przeszedł na stronę wroga . NSZ to było prawdziwe wojsko , a nie jak chciałoby UB -„banda, operująca informatorami" .(W zasobach IPN znajduje się znamienny dokument AIPN Ka 093/476 zatytułowany: „charakterystyka Nr178 dotycząca bandy zbrojnej NSZ Okręgu VII pod dowództwem „Bartka" struktura wywiadu"...)

9. Za czasów Edwarda Gierka wolno już było pisać i mówić o żołnierzach AK, jednak partyzanci NSZ należeli nadal do grupy „żołnierzy wyklętych" i propagandyści PZPR-u i SB lansowali teorie o konfliktach między AK i NSZ w czasie okupacji hitlerowskiej.
Twierdzenie ,że na Podbeskidziu istniał konflikt między AK i NSZ jest
bezpodstawne , bo sam Henryk Flame był żołnierzem AK i nigdy i nigdzie nie wyrażał się negatywnie o Armii Krajowej , a tym bardziej o NSZ, którego stał się legendą . Wielu żołnierzy i wywiadowców NSZ wywodziło się z AK , dlatego sugerowany podział podziemia antykomunistycznego Podbeskidzia na poAKowskie i NSZ jest niczym nie uprawnione historycznie w oddziale „Grota" , a potem „Bartka", bo nie było tutaj ani w czasie okupacji hitlerowskiej, ani po wejściu Armii Czerwonej konfliktu między AK i NSZ . Fakt , że po rozwiązaniu AK , wśród wielu partyzantów nastąpiło rozgoryczenie nie oznacza , że były podziały na tych co pochodzili z AK i na tych , co byli od początku w NSZ . Fakt różnic politycznych naczelnych dowódców AK i NSZ nie miał żadnego skutku ani znaczenia na poziomie zgrupowania „Bartka" .

Takie podziały próbowała stworzyć NKWD i UB-ecja , formułując właśnie oskarżenia wobec NSZ o rzekomą kolaborację z Niemcami i krytykę „demokracji" . Należy być bardzo ostrożnym w podawaniu oszczerstw jako bardziej lub mniej prawdopodobnych zdarzeń historycznych !

Dzisiaj 1 grudnia, czyli już 64 rocznica zamordowania słynnego Henryka Flame.
Proponuję, aby wieczorem każdy sympatyk Narodowych Sił Zbrojnych umieścił w swoim oknie za szybą płonący znicz upamiętniający „Bartka", bohaterskich partyzantów NSZ i wszystkich żołnierzy wyklętych, którzy walczyli z dwoma okupantami : hitlerowskim i sowieckim !

Rajmund Pollak


Artykuł ten ukazał się w nr 26 tygodnika „Śląska gazeta" z 25 listopad do 1 grudzień 2011r.

2011-12-01 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 517679
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała